Przepraszam. Naprawdę przepraszam. Chciałam coś napisać, wyszły mi dwie miniaturki, które w najbliższym czasie wstawię i nic. Może coś mi się uda napisać, a może inne opowiadanie. Nie wiem. Jeszcze raz przepraszam.
~Olciak
niedziela, 16 lutego 2014
wtorek, 24 grudnia 2013
Miniaturka świąteczna
Tą miniaturkę dedykuję wszystkim, którzy pomimo otaczających ich osób, czują się samotnie.
Jak ja nienawidzę świąt. U mnie w domu oznaczało to kłótnie pomiędzy matką i ojcem. Nie żeby nie robili tego na codzień, ale gdy zbliżały się święta stawało się to nie do wytrzymania. Kłótnia była o wszystko, poczynając od najbardziej błachych powodów, jak kolor ozdób świątecznych i rodzaj zastawy na liście gości skończywszy. Były krzyki, płacz, bicie i zaklęcia. Zwykle to ojciec znęcał się nad matką. Ja, nie dość, że byłem samotny, to zaczynali się mną interesować dopiero podczas wieczerzy i musiałem się wtedy
Mimo wszystko lubię święta...
Jak ja nienawidzę świąt. U mnie w domu oznaczało to kłótnie pomiędzy matką i ojcem. Nie żeby nie robili tego na codzień, ale gdy zbliżały się święta stawało się to nie do wytrzymania. Kłótnia była o wszystko, poczynając od najbardziej błachych powodów, jak kolor ozdób świątecznych i rodzaj zastawy na liście gości skończywszy. Były krzyki, płacz, bicie i zaklęcia. Zwykle to ojciec znęcał się nad matką. Ja, nie dość, że byłem samotny, to zaczynali się mną interesować dopiero podczas wieczerzy i musiałem się wtedy
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Rozdział III - Maia cz. II
Rozdział dedykuję mojej cudownej mamie - bez niej nic by się nie udało <3
Po zjedzonym śniadaniu, Albus podszedł do swojego brata i zapytał się:
- James, proszę cię, czy mógłbyś zaprowadzić nas pod salę eliksirów? To gdzieś w lochach, a nie chcemy się spóźnić, ponieważ "podobno" profesor Pucey jest strasznie wymagający i bardzo nie lubi gryfonów. A zaraz, po co ja ci to tłumaczę, przecież to ty mi tak opowiadałeś.
- Ej, brat skończ tą wyliczankę, wiem co ci mówiłem. Chodźcie, ale co ja będę z tego miał?
Po zjedzonym śniadaniu, Albus podszedł do swojego brata i zapytał się:
- James, proszę cię, czy mógłbyś zaprowadzić nas pod salę eliksirów? To gdzieś w lochach, a nie chcemy się spóźnić, ponieważ "podobno" profesor Pucey jest strasznie wymagający i bardzo nie lubi gryfonów. A zaraz, po co ja ci to tłumaczę, przecież to ty mi tak opowiadałeś.
- Ej, brat skończ tą wyliczankę, wiem co ci mówiłem. Chodźcie, ale co ja będę z tego miał?
niedziela, 1 grudnia 2013
Rozdział III - Maia cz. I
Rozdział dedykowany mojemu bratu - dziękuję za pomoc z tym wynalazkiem zwanym internetem. :*
Obudziwszy się rano, dziewczyna zdziwiła się, że zamiast jej błękitnego pokoju zobaczyła tylko czerwone ciężkie kotary. Po chwili jednak przypomniała sobie cały wczorajszy dzień, ceremonię przydziału i ucztę. Trafiła do Gryffindoru razem z trzema innymi dziewczynami oraz pięcioma chłopakami, w tym z Rose, Albusem oraz Scorpem. Z tego co się zorientowała, pozostałymi współlokatorkami były Elizabeth i Isabelle Sunset, które były bliźniaczkami, dwoma ciemno-złotowłosymi dziewczynkami, w których wypadku kolor
środa, 20 listopada 2013
Rozdział II - Scorpius
Dedykacja dla Vikty - pierwsza uwieżyłaś, że z mojego pisiadła coś może być.
Poszukując wolnego miejsca, Scorp
i Maia trafili do przedziału, w którym były tylko dwie osoby, dość szczupły
chłopak o wiecznie rozczochranych, czarnych włosach i zielonych oczach, oraz
dziewczyna z brązowymi włosami i brązowymi oczami.
- Cześć, czy wolne? – zdobyła się
na odwagę Maia.
- Pewnie, wejdźcie. –
odpowiedziała dziewczyna z uśmiechem na ustach.
poniedziałek, 7 października 2013
Rozdział I - Scorpius
Specjalna dedykacja dla Dominiki. :)
Obudził go podekscytowany krzyk jego siostry.
-Scorp, wstawaj już siódma. Zaraz pierwszy raz pójdziesz do szkoły.
-Jen pociąg mam o dziesiątej, daj mi jeszcze pospać.
-Ale zaraz tu będzie Maia. Wstawaj.
Zwlekając się z łóżka, a właściwie z łoża, rozejrzał się po swoim pokoju. Był on przytulny, czerwony ze
poniedziałek, 16 września 2013
Prolog
Obudziłem się zlany potem i z krzykiem na ustach. Znów to samo. Ten sam koszmar prześladujący mnie odkąd zobaczyłem moją siostrę. Ktoś w czarnych szatach i masce na twarzy podchodzi do niej i wypowiada - Avada kedavra.
Subskrybuj:
Posty (Atom)